Propozycje podniesienia płacy minimalnej

Minimalna pensja w Polsce nadal jest znacznie niższa niż ta obowiązujących w krajach zachodniej Europy. Ostatnie lata przyniosły jednak znaczące podwyżki, co sprawiło że obecnie nie można zarabiać mniej niż 2 tys. zł brutto w przypadku etatu lub minimum 13 zł na godzinę. Rok 2018 ma rozpocząć się od kolejnego wzrostu wysokości minimalnego wynagrodzenia. Rząd zaakceptował propozycję Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o zwiększenie pensji podstawowej o 100 zł, a stawki godzinowej o 0,70 zł. Decyzja w sprawie wysokości płac 2018 roku została zatwierdzona w połowie września 2017 roku i jest nieodwołalna.

Wcześniejsze propozycje dotyczyły mniejszych wartości – 2080 zł brutto oraz 13,50 zł na godzinę. Natomiast związkowcy z OPZZ i FZZ chcieli, aby comiesięczna pensja wynosiła około 2220 zł. Najmniejszą stawkę proponowali pracodawcy w Radzie Dialogu Społecznego – maksymalnie 2050 zł. Jednak ostatecznie zdecydowano podnieść wynagrodzenie o 5 procent. Zasada minimalnej pensji dotyczy wszystkich zawieranych umów, również umowy zlecenie czy umowy o dzieło, gdy wykonywane są na jednostkę czasu. Nowe stawki wejdą w życie z 1 stycznia 2018 roku. Warto nadmienić, że wzrost pensji minimalnej trwa od ponad dekady. W 2005 roku podstawowa płaca wynosiła zaledwie 849 zł, co daje 40 proc. pensji, jaka będzie obowiązywać w 2018 roku.

Nosnibor137/bigstockphoto.com

Pojawia się pytanie – jak zmiany comiesięcznego oraz godzinowego wynagrodzenia wpłyną na gospodarkę całego kraju? Większa pensja minimalna oznacza, że z budżetu państwa w 2018 roku dodatkowe trzeba będzie uzyskać aż 164,2 mln zł. Jednak część tych środków powróci w postaci podatku dochodowego od osób fizycznych. Pracownicy nie kryją zadowolenia z wyższej podwyżki niż początkowo zapowiadano, natomiast dla pracodawców to dużo trudniejsza sytuacja. Wzrost wynagrodzenia zasadniczego najczęściej powoduje podwyżki cen produktów i usług, aby wyrównać sytuację. Wszystko wskazuje na to, że Nowy Rok powitamy z większą pensją, ale i droższymi towarami na półkach sklepowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *