Job shadowing – na czym polega?

fizkes/bigstockphoto.com

Wielu pracowników chcąc poznać organizację i specyfikę nowej pracy, a także nauczyć się zawodu, decyduje się na staże lub praktyki. Jest jednak inny sposób, aby przyjrzeć się firmie od środka – job shadowing.

Job shadowing to zjawisko dosyć nowe w Polsce i jeszcze mało popularne. Niesie jednak za sobą dużo korzyści nie tylko dla pracownika, ale także pracodawcy. Na czym zatem polega ten nowy trend? Job shadowing można tłumaczyć na język polski jako „staż towarzyszący”. Polega na uczeniu się poprzez obserwację pracy innych. Od popularnych staży czy praktyk różni się tym, że taka osoba nie podejmuje żadnych zadań, a jedynie stoi w cieniu pracownika, który wykonuje daną pracę, i się przygląda. Oczywiście kandydat na dane stanowisko może zadawać pytania, dyskutować, a nawet wyrażać swoje opinie. Dodatkowo bierze udział w spotkaniach czy zebraniach.

Taka forma zapoznania się z pracą jest idealna dla osób, które dopiero wchodzą na rynek pracy lub chcą zmienić branżę. Dzięki temu mogą się przekonać, czy tak sobie wyobrażały pracę na danym stanowisku i czy rzeczywiście chcą się tym zajmować. Zaletą jest też to, że kandydat na dane stanowisko może poznać pracowników i sprawdzić, jaka atmosfera panuje w firmie. Job shadowing to także bardzo dobra metoda zapoznania się z pracą dla osób, które np. chcą awansować czy zmienić dział w firmie.

Nowy trend zapoznawania się z tajnikami danej pracy jest także korzystny dla pracodawców. Przyszły pracownik może przekonać się, czego jeszcze nie potrafi i z czego powinien się podszkolić. Zaletą jest również to, że kandydat do pracy poznaje wymagania pracodawcy i często się do nich dostosowuje. Dzięki temu pracodawca może być pewny, że osoba aplikująca na dane stanowisko jest dobrze przygotowana i raczej nie zrezygnuje szybko z posady, gdyż już wcześniej wiedziała, czego może się spodziewać.

Plusem dla firmy, w której stosuje się job shadowing, jest także to, że postrzegana jest ona jako nowoczesna i nie mająca nic do ukrycia. Nawet jeśli kandydat do pracy się nie zdecyduje na dane stanowisko, i tak zyska zaufanie do danego przedsiębiorstwa i być może zostanie jego klientem.

Aby wprowadzić w firmie job shadowing, należy się odpowiednio przygotować. Po pierwsze, trzeba wybrać dogodny termin. Chociaż w trakcie gorącego okresu w pracy dużo się dzieje, a nasz obserwator na pewno nie będzie się nudził, to nie jest to najlepszy czas na job shadowing. Pracownik, który będzie miał naprawdę dużo obowiązków, raczej nie znajdzie zbyt dużo czasu na to, aby odpowiadać na pytania kandydata, dyskutować czy tłumaczyć mu pewne kwestie.  Nie ma sensu także zapraszać osób zainteresowanych pracą w trakcie sezonu ogórkowego, gdy nic się w firmie nie dzieje. Najlepiej zatem job shadowing wdrożyć w momencie, gdy sporo się dzieje, ale nie gonią nas terminy.

W żadnym wypadku też nie idealizujmy naszego przedsiębiorstwa, gdyż prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw, a nasz przyszły pracownik nie pozna funkcjonowania firmy. Zatem wyuczone scenariusze na pewno nie są dobrym pomysłem.

Kolejne kwestia to wybór pracownika, który będzie obserwowany. Warto do tego wyznaczyć osobę, która jest otwarta, empatyczna, cierpliwa, miła i bez problemów będzie odpowiadać na zadawane pytania.

Na zakończenie warto jeszcze dodać, że job shadowing nie musi się jedynie ograniczać do podmiotów biznesowych. Może być stosowany także przez inne instytucje, w tym państwowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.